Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Edytor aktów prawnych XML

Edytor aktów prawnych XML


Filip Sokołowski's picture

By Filip Sokołowski - Posted on 02 grudzień 2009

Od przyszłego roku urbaniści z województwa pomorskiego będą musieli sporządzać teksty planów miejscowych za pomocą systemu komputerowego do tworzenia aktów prawnych w postaci tekstów strukturalnych w formacie XML, czyli w skrócie za pomocą edytora tekstów prawnych XML. Jakie są Wasze opinie o tym edytorze, czy ktoś się już z nim spotkał? Jak ta sprawa jest rozwiązana w innych województwach?

Łukasz Piwnicki's picture

We Wrocławiu Biuro Rozwoju Wrocławia przekazało już pierwsze gotowe uchwały na sesję Rady Miasta w formacie XML, sam program nie jest zbyt skomplikowany lecz ma masę dziur oraz błędów, które raczej nie umilają w nim pracy lecz sprawiają, że staje się ona bardziej czasochłonna. Przerobienie jedej uchwały, około 30 stron zajęło niewprawionemu użytkownikowi około 2-4 dni pracy. Kolejną lekko niezrozumiałą sprawą jest fakt, że to właśnie urbaniści mają tworzyć gotowy materiał właśnie do formatu XML, ale o tym chyba nie sykutujemy,...

problemy pojawiają się w momencie weryfikacji samej uchwały, przesyłania jej komuś jest możliwe ale w ograniczonej ilości formatów...

dla mnie ten program jest zbędny, a jedyne dobro które wnosi to to, że wiadomo, iż dana wersja uchwały jest tą której potrzebujemy i nie została ona nigdzie po drodze zmieniona...

Człowiek z branży...

Filip Sokołowski's picture

Z jakich programów korzystacie, jakie polecacie?

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Maciej Zielonka's picture

W Gdyni Biuro Planowania Przestrzennego testuje nowy program. Ostatnio koleżanka spędziła kilka dni na przerabianiu uchwały do formatu XML. Podobno wprowadzono ten format ze względu na dużą ilość błędów technicznych w dokumentach, które trafiały do województwa.

PrzestrzenGdyni.pl lokalny serwis urbanistyczny

Adam Rodziewicz's picture

Nie przesadzajmy... format XML wynika m.in. z INSPIRE, a nie błędów. Jakie to niby błędy techniczne skoro dotychczas nie było żadnej specyfikacji technicznej? A, że każdy używał innych styli w wordzie czy innych formatów to osoba, która miała to zebrać do publikacji miała spory problem połapać tą różnorodność. To jest od razu błąd?

Na razie wypatrzyłem dwa wątki problemów:
- urbanista ma przekazać dokument w XML i nie wazne jak, bo i tak na razie nikt nie wie - problem importu do oprogramowania w urzędzie i zgodności z ministerialną schemą jest nie dostrzegany i można to zrobić nawet w Wordzie.
- urbanista ma oprogramowanie dedykowane (ABC-Grytner, EdictaLegis, EDAP ministerstwa lub inny) i ma problem ze zgodnością z oprogramowaniem jakie jest w urzędzie/biurze rady mimo, że teoretycznie obydwa programy mają deklarowaną zgodność z ministerialną schemą.

Przy okazji dla nie świadomych plik z Openoffice czyli ODT to też spakowane kilka plików XML i uzupełniających, np. odmiana CCS (pewnie osoby piszące strony internetowe kojarzą co to). Nie są one jednak zgodne z ministerialną schemą i nie przejdą "rurą" systemu przekazywania aktów prawnych do publikacji.

W Gdańsku w BRG trwają racę nad własnym oprogramowaniem, bo długo nie było wiadomo na jakie zdecyduje się tutejsze biuro rady i urząd.

Co do materiału jaki należy przekazać, to na dziś wiemy, że nie jest to jeden plik. A w zasadzie jest, ale jest to plik zip zawierający kilka innych. Tekst uchwały ma być w XML-u, rysunek w jpg-u, załączniki i uzasadnienie w RTF-ie, które to są binarnym wsadem w samym pliku XML. Tak przynajmniej wygląda pakiet zapisany z ministerialnego EDAP-a.

Na pierwszy ogień w styczniu idą uchwały budżetowe, które nie zostały przyjęte przez rady w grudniu. Sam jestem ciekawy jak to pójdzie.

Kolejny problem w całym systemie to serwer przyjmujący przesyłane elektroniczne wersje uchwał już z podpisem (elektronicznym oczywiście) przewodniczącego rady. Jak sądzicie jakiej mocy maszyny zostały postawione na wejściu, aby przyjąć w kilka dni całość z danego województwa?

Kolejna sprawa ile gmin ma już podpis elektroniczny dla przewodniczących rady?

Osobiście uważam, że z XMLem sobie poradzimy. Potrwa to i będzie od każdego wymagało wysiłku, ale damy radę. Problemy widzę we wdrożeniu tego co stoi za progiem, a również wynika z INSPIRE czyli graficznych wersji XML-a, GML-u. Tu nie będzie to takie łatwe. O ile nie będzie możliwości zastosowania takich formatów graficznych jak SVG, to sam GML nie przenosi np. stylów linii, żeby nie wspomnieć o innych problemach. W projekcie nowelizacji ustawy jest tylko wspomnienie, że zostanie sporządzone stosowne rozporządzenie, ale w ministerstwie już o tym się rozmawia.

Łukasz Grzesiak's picture

1. W lubuskim zaczyna królować APX albo EDAP. APX = ktoś zbije świetną kasę...
2. Właśnie chciałem o to samo spytać co Łukasz P. ;) - dlaczego to urbaniści a nie np. biura rad mają sporządzać takie dokumenty? W końcu cholera jasna mamy być planistami przestrzennymi a nie kończyć administrację publiczną!
Coraz bardziej dochodzę do wniosków, że tej urbanistyki nie ma, jest za to multum innych popierdółek, które się od nas wymaga. Mamy być chyba faktycznie "alfą i omegą" - od geografii, poprzez architekturę, po administrację.
3. W lubuskim urząd wojewódzki przyjmuje uchwały w DOC w dokumentacji planistycznej, ale wymaga dołączenia na płycie CD oprócz standardowych rzeczy właśnie pliku XML
4. No dobrze, a czy ktoś wie co w takim razie z rysunkami planu???

Łukasz Piwnicki's picture

Z najnowszych spraw związanych z XML,...takie kilka przypadków z ostatnich dni...

 

uchwała prawie gotowa, wszystko super ekstra i już prawie gotowe, podpisy zebrane...kto nie zbierał podpisów ( u mnie w Biurze nazywane pieszczotliwie - choinką) nie wie co to oznacza zdobyć podpis od 5 różnych osób...i okazuje się, że odkryłem błąd...i masakra, ID nadawane przez program po zamknięciu edycji i jakakolwiek zmiana powoduje zmianę ID...

co do rysunku, robi się to w taki sposob ze w orginalnej skali druk do PDF, powstaje plik ktory dolacza sie do projektu XML, pozniej to wszystko razem oddaje sie jako plik XML, to tak jakby zalaczyc jpeg do pliku doc, ale uwaga, po zalaczeniu i wygenerowaniu pliku kaplica, jakakolwiek zmiana pliku dolaczonego zmienia ID wiec praktycznie zanim cokolwiek wyslecie dalej, upewnijcie sie ze jest to juz wersja finalna, ostateczna, bezbledna .... (wstawcie sobie odpowiednie slowo)............ bo pozniej moze to skutkowac np.: koniecznoscia autopoprawki i innych nieprzyjemnych rzeczy!!!

jeszcze jedna rzecz, na pliku rysunku nie dodajemy juz, przynajmniej tak jest u nas w biurze, podpisu zalcznik nr 1 do uchwaly RM itd...

teraz zostalo juz tylko zalacznik nr 1, co daje nam to, iz po uchwaleniu nie ma potrzeby wpisania nr uchwaly na rysunku planu...

na sam koniec dodam, ze nie jestem przeciwnikiem wprowadzania XML...ale uwazam ze jest to kolejna rzecz ktora sie musimy zajmowac,...

 

jest i plus XML-a, mozna zawsze w pewnym momencie powiedziec, plik z ID jest gotowy i juz nie mozna nic zmienic...do stosowania wedle uznania!:)

 

pozdrawiam wszystkich i zycze wytrwalosci i cierpliwosci podczas pracy z Edytorem Aktow Prawnych XML

Człowiek z branży...

Łukasz Grzesiak's picture

Nawiązując do słusznej uwagi Łukasza...

"na sam koniec dodam, ze nie jestem przeciwnikiem wprowadzania XML...ale uwazam ze jest to kolejna rzecz ktora sie musimy zajmowac,..."

Dokładnie. Nie chcę klnąć na forum, ale już powoli szlag mnie trafia. Przecież tu się robi jakiś obłęd. Zobaczcie jak wiele, choć chyba sobie na codzień z tego nie zdajemy sprawy, my "pokończyliśmy" studiów :/... Ja mam być urbanistą, a nie "sprzataczką", biurem rady, specem od kpa, elementem de facto administracji samorzadowej itp itd... to gdzie do diabła są ci wszyscy ludzie w tych urzędach???... no właśnie.

Dziś odbyłem dłuuuuuugą rozmowę z Urzędem Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp. wnioski są takie, że oczywiście wg prawa TYLKO gmina może coś takiego robić, ale te z kolei a dokładniej biura rady mówią wprost, że plan leży po stronie Wykonawcy, tak ale jego - MERITUM a nie formalizowanie uchwał jako takich!!!

No nic, przyjdzie się przekonywać do kolejnego programu - edytora XML. Co się w końcu nie robi dla przejrzystości informacji :)

Pozdrawiam

Adam Rodziewicz's picture

Fakt, przybywa i przybywa.

Rano zaczynam wypuszczać xmlową bestię z klatki i rozpoczynam szkolenie dla pierwszej grupy projektantów, których plany pójdą w pierwszej kolejności do uchwalenia. Docelowo z 60 osób do wdrożenia, ale na szczęście nie na raz :)

Filip Sokołowski's picture

Z tego co wyczytałem BRG ma swój program - tylko dla siebie czy będziecie tym handlować?;)Wówczas zrobiłbyś wszystkim szkolenie i moglibyśmy zamknąć ten temat:)

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Tomasz Gutowski's picture

czemu nikomu nie przyszlo do glowy by 'zalacznik graficzny' byl w SHP...

Adam Rodziewicz's picture

BRG nie będzie tym handlować. Nie ma takiej możliwości w statucie tej instytucji. :)

Szkolenie było jednak częściowo z dostępnego komercyjnie EAP firmy ABC Grytner. Po mojemu nie jest to skomplikowane oprogramowanie, ale wymaga jeszcze dopracowania. Nasze własne oprogramowanie skoro raczej nie będzie dostępne na rynku to i nie ma sensu kogoś z poza instytucji w obsłudze jego szkolić.

Będziemy stopniowo przechodzić z EAP do naszego softu, ale skoro zapowiadane jest, że docelowo wszystkie uchwały rad JST będą objęte XMLem to pewnie nigdy całkowicie nie porzucimy EAP-a lub jego odpowiednika od konkurencji. Nasz sofcik ma współpracować z naszą bazą danych i wpisuje się w stopniowo (krok po kroczku) rozwijany system sporządzania mpzp w BRG.

Co mogę tu zadeklarować, a jest to całkowicie zgodne z podejściem dyrekcji Biura to, ze zawsze jesteśmy otwarci na dzielenie się doświadczeniami. W pierwszym rzucie zaczyna przy XMLu pracować 5-7 osób. Docelowo około 60. To będzie dość sporo doświadczeń i nie widzę powodu czemu się nimi nie dzielić. Dojdzie do tego jeszcze doświadczenie z budowy własnego systemu.

Macie pytanie to pytajcie. Co będę umiał to odpowiem. Co nie, to przynajmniej postaram się poszukać jakiejś odpowiedzi.

Adam Rodziewicz's picture

Bo nie jest to otwarty standard, a produkt komercyjny. XML to standard opracowany jako dostępny dla wszystkich standard wymiany danymi. Jest też po prostu prosty. Można to wygooglać :)

XML ma odmianę, która zawiera grafikę - GML. A idąc jeszcze dalej to 3D możemy mieć w CityGML-u. Przyjdzie to do nas czy w postaci Plan4All czy innej, ale przyjdzie.

Michał Leski's picture

W shp można zapisać jedynie dane geometryczne i atrybuty do nich przypisane.

Uważam że to troche za mało, bo nie mamy informacji o kolorach, stylach i grubości linii.

Chyba że wszyscy będą używać jednego standardu, coś w stylu rozporządzenia, ujednoliconego dla całego kraju.

Tomasz Gutowski's picture

wyswietlane kolory to wypadkowa stylu i przypisanych atrybutow... pytanie co jest istotniejsze, pstrokate placki i krzaczaste linie czy faktyczne ich polozenie (czesto trudne do odczytania ze wzgledu wlasnie na grubosc) i niesione wlasciwosci? przekonany jestem ze kazda pracownia urb moze miec plik z zapisanym stylem gis podobnie jak obecnie korzystaja z pliku stylu linii cad.
powaznie to uwazam za obojetne czy zapis danych bedzie w pliku .tab, .kml czy .gml -wazne by dalo sie to odczytac/zapisac przez mozliwie najwieksza liczbe programow, a obecnie takim standardem wymiany danych jest wlasnie .shp i podejrzewam ze to dlugo nie ulegnie zmianie.

Adam Rodziewicz's picture

Ulegnie, czy czasem już nie ulega. Unia Europejska w swoich inicjatywach wspiera oprogramowanie Open Source, a shp nie jest formatem takiego. W ramach takich tematów jak INSPIRE, GMES czy PLAN4All jest mocne parcie na technologie xml-o pochodne.

Ciekawe jest to, że np. dgn, czy dwg w urbanistyce też jest w naszym kraju bardzo popularnym rozszerzeniem plików, które część informacji o kolorze i stylu linii przenoszą lepiej niż shp, a i te nie są uznawane za docelowy format wymiany danymi.

Co do dyskusji co ważniejsze zapraszam do wdrożenia czegokolwiek w biurze gdzie jest min. 50 architektów i przejścia przynajmniej jednej dyskusji w stylu który kolor jest "właściwszy". :)

Tomasz Gutowski's picture

kwestia kolorow jest rozstrzygnieta rozporzadzeniem (?) do ktorego wszyscy sie stosuja, wiec nie ma tu szczegolnego znaczenia opinia tego czy innego architekta.
zas co do proby wdrozenia czegokolwiek w biurze arch to w pelni sie zgadzam- "moja mojszość jest lepsza niż twoja mojszość i kropeka" ;)

Adam Rodziewicz's picture

Oj, oj, rozporządzenie nie podaje ani CMYK, ani RAL, ani NCS, ani nic tego typu. "Czerwień" potrafi mieć bardziej i mniej czerwone odmiany. Proszę mi pokazać w ilu biurach skalibrowano ze sobą plotery, drukarki i monitory albo choć próbowano? Wystarczy też inny rodzaj papieru do plotera i już cyrk na nowo. A strefy mieszane? Szraf, ale... Diabeł tkwi w szczegółach :))

Z resztą mówimy tu tylko o rozszerzeniu pliku, stylach linii, a to wierzchołek góry lodowej. Często mamy wiele sposobów zapisu i nie co powiat, województwo czy gmina inny zapis, ale co plan w ramach jednej gminy. Jeden wspólny standard pliku to tylko "lizanie" tematu. ;)

Łukasz Piwnicki's picture

Pojawiła się aktualizacja do prgramu Edytor Aktów Prawnych, pozwala między innymi na wklejanie w całości paragrafu z programu np WORD - zachowuje jego układ bez konieczności ingerencji.

Człowiek z branży...

Filip Sokołowski's picture

Łukasz którego edytora to dotyczy??

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Piwnicki's picture

Dokładnie nazywa się to Edytor Aktów Prawnych XML używany we Wrocławiu - link do strony:

http://eap.upe.com.pl/category/Wazne-informacje.aspx

Człowiek z branży...

gota28's picture

Słuchajcie szukam i szukam jest w tym edytorze opcja cofnij i opcja zmiany tekstu, bo coś nie mogę znależć, czy jak się zrobi literówke to trzeba wszystko od nowa?

gota28's picture

Dobra znalazło się, nie wiem czemu te opcje były zablokowane, pomimo, że akt miał status projektu



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 3 gości online