Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Odrolnienia terenów pod ZP i ZK

Odrolnienia terenów pod ZP i ZK


Maciej Hermanowski's picture

By Maciej Hermanowski - Posted on 29 październik 2010

Jeśli na jakimś fragmencie terenu RIII (powyżej 0,5ha) zlokalizowanym na zurbanizowanym terenie chcemy zaplanować ZP lub ZK to czy wymagane jest odrolnienie tego terenu? Obowiązuje zasada, że wszystko co nie jest rolą musi być odrolnione? Jak do tego podchodzicie?

kontr-urbanista's picture

Wszystko co nie jest wymienione w art. 2 ust. 1 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych - chociaż ustawowe dzielenie na areał do 0,5ha i powyżej 0,5ha to jeden z wielu absurdów tzw. ochrony gruntów. Generalnie bardzo łatwy do obejścia - przez co "żaden" mechanizm ochrony.

Maciej Hermanowski's picture
quidam napisał/a:

Wszystko co nie jest wymienione w art. 2 ust. 1 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych - chociaż ustawowe dzielenie na areał do 0,5ha i powyżej 0,5ha to jeden z wielu absurdów tzw. ochrony gruntów. Generalnie bardzo łatwy do obejścia - przez co "żaden" mechanizm ochrony.

Łatwy do obejścia? Chodzi Ci o pojęcie zwartości zabudowy?

kontr-urbanista's picture

Chyba jednak nie powinniśmy propagować "obchodzenia" przepisów? ;-)

Maciej Hermanowski's picture

Racja!;)

Kotlet's picture

Też miałem kiedyś taki dylemat przy okazji jednego planu (chciałem wprowadzić tereny ZP -zieleń towarzysząca obiektom budowlanym), ale po konsultacji z wojewodą małopolskim okazało się, że nie trzeba odralniać tych terenów (plan przeszedł kontrolę nadzorczą bez zastrzeżeń) - jedna uwaga: co w zagospodarowaniu tych terenów dopuszczasz do realizacji? Jest to o tyle ważne, że od tego zależy czy teren będzie potrzebował odrolnienia czy nie.
W planie, który wykonałem dopuściłem infr. techniczną, małą architekturę, altany i ogrody zimowe o powierzchni zabudowy do 35 m2, przydomowe baseny i oczka wodne o powierzchni do 30 m2, zalesienia i zadrzewienia - i obeszło się bez odrolnienia.
Szczególna sytuacja jest dla ścieżek pieszych, rowerowych i konnych, dla których odrolnienie jest wymagane (stanowisko oparte na orzecznictwie NSA). Jeśli wprowadzasz takie możliwości zagospodarowania do terenu ZP to odrolnienie trzeba uzyskać.

Nie wiem natomiast co to za teren ZK. Jeśli napiszesz jego projektowany sposób zagospodarowania to będę mógł powiedzieć coś więcej.

No i jeszcze jedno; jeśli plan jest sporządzany w mieście to odrolnienie w ogóle odpada.

Szklanka przegotowanej wody oraz kromka czerstwego chleba to posiłek krzepiący oraz elegancki.

maria_a's picture

ostatnio miałam taki przypadek - w planie który obejmował ponad 100 ha, znalazło się 2,2 ha gruntów klasy III b, z czego 1,4 ha było przeznaczone pod zabudowę techniczno-prod. a reszta pod zieleń izolacyjną ZP-I. Wnioskiem o odrolnienie objęłam tylko grunty przeznaczone pod zabudowę, po czym dostałam odpowiedź z ministerstwa że wnioskiem i procedurą odrolnienia należy objąć cały obszar zwarty klasy IIIb który jest w planie i który podlega przeznaczeniu na cele nierolnicze. Więc wniosek sporządzałam od nowa no i przede mną kolejne miesiące oczekiwania na odpowiedź. Zatem nie jest to kwestia tego jak my to tego podchodzimy tylko jak to zostanie rozstrzygnięte przez organy, które o tym odrolnieniu decydują. A jak widać ministerstwo podchodzi to tego dość restrykcyjnie więc chyba lepiej objąć wnioskiem wszystkie tereny które nie będą miały w symbolu "R"...

kontr-urbanista's picture
Maria Adamska napisał/a:

ostatnio miałam taki przypadek - w planie który obejmował ponad 100 ha, znalazło się 2,2 ha gruntów klasy III b, z czego 1,4 ha było przeznaczone pod zabudowę techniczno-prod. a reszta pod zieleń izolacyjną ZP-I. Wnioskiem o odrolnienie objęłam tylko grunty przeznaczone pod zabudowę, po czym dostałam odpowiedź z ministerstwa że wnioskiem i procedurą odrolnienia należy objąć cały obszar zwarty klasy IIIb który jest w planie i który podlega przeznaczeniu na cele nierolnicze. Więc wniosek sporządzałam od nowa no i przede mną kolejne miesiące oczekiwania na odpowiedź. Zatem nie jest to kwestia tego jak my to tego podchodzimy tylko jak to zostanie rozstrzygnięte przez organy, które o tym odrolnieniu decydują. A jak widać ministerstwo podchodzi to tego dość restrykcyjnie więc chyba lepiej objąć wnioskiem wszystkie tereny które nie będą miały w symbolu "R"...

Myślę, że w opisywanej sytuacji stanowisko ministra nie mogło być inne i było łatwe do przewidzenia - art.2 ust. 1 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych nie przewiduje zaliczenia terenów pod zielenią izolacyjną do gruntów rolnych.

maria_a's picture

Skąd w takim razie wśród urbanistów przekonanie że tereny ZP nie podlegają procedurze odrolnienia? Gruntami rolnymi są zadrzewienia i zakrzewienia śródpolne, pasy przeciwwietrzne (art. 2 ust. 1 pkt 5). Stąd decyzja żeby terenu ZP-I nie obejmować wnioskiem o odrolnienie. Może symbol ZP-I był w tym momencie niewłaściwy?

kontr-urbanista's picture

Jeśli chodzi o problematykę ochrony gruntów rolnych to wydaje się, że przepisy w tej mierze są czytelne i jednoznaczne.
W tym kontekście „przekonanie urbanistów” o wyłączeniu terenów ZP z procedury odrolnienia jest dla mnie prawdziwą zagadką.
Użyte w art. 2.1 pkt 5 ustawy o ochronie gruntów rolnych pojęcia "zadrzewienia i zakrzewienia śródpolne, pasy przeciwwietrzne" opisują rodzaj użytków integralnie (funkcjonalnie) związanych z gruntami wykorzystywanymi do produkcji rolniczej.
Niewłaściwe odczytywanie w/w art. 2 może wynikać z ugruntowanego i dość powszechnego postrzegania gruntów rolnych jako grunty „nieokreślone”, które dopiero w ustaleniach planu miejscowego uzyskują „właściwą tożsamość” tj. konkretne przeznaczenie - w domyśle - inne niż rolnicze.
W istocie rzecz ma się identycznie jak np. z istniejącymi gruntami zabudowanymi (np. zabudowa jednorodzinna).
Niezależnie od ustaleń planu miejscowego (lub ich braku) istniejąca zabudowa „przypisuje” do terenu określoną funkcję – w tym przypadku mieszkaniową.
Grunty rolne (ewidencyjnie) maja również przypisaną określoną funkcję – produkcja rolna - która może być w planie miejscowym utrzymana lub zmieniona.
Jeśli chcemy grunty rolne przeznaczyć pod zieleń izolacyjną to w sposób oczywisty chcemy zmienić ich funkcję - trudno mnie będzie przekonać, że zieleń izolacyjna przy terenach produkcyjnych służyć może w dalszym ciągu do produkcji rolnej.
Ponadto wydaje się, że określona, projektowana w planie miejscowym funkcja danego terenu powinna wynikać generalnie z przyjętych rozwiązań funkcjonalno-przestrzennych a nie ze stopnia trudności (długotrwałości) danego etapu procedury planistycznej.

Paweł_N's picture

Dla mnie również jest zagadką tak rozległa dyskusja na ten temat. Przepis stanowi jasno, każde inne przeznaczenie niż rolnicze i leśne wymaga uzyskania stosownej zgody. Koniec i kropka. Jednak myślę ze nie rzadko (nie wyłączając mojej osoby) czytamy nie to co jest napisane a to co chcemy wyczytać. A czytanie przepisów ze zrozumieniem to już inna para kaloszy.
[edit]
Z podobnym "przekonaniem" spotykam się często w odniesieniu do terenów ZP - zieleń publiczna (urządzona), gdzie moi koledzy są święcie przekonani że to mieści się w definicji celu publicznego.

Na tej podstawie rodzi mi się pomysł - może uruchomić wątek lub nawet podstronę na portalu gdzie prowadzony byłby spis "mitów urbanistycznych" coś w stylu "Pogromców mitów" z kanały Discovery.

„Całość to więcej niż suma jej składników” (Arystoteles)

kontr-urbanista's picture

Pomysł z "mitami urbanistycznymi" jest świetny, nawet na samodzielny portal.
Jest tylko jeden problem - czy polskie planowanie przestrzenne przetrwa to "gromienie mitów urbanistycznych"?

Paweł_N's picture

Myślę że przetrwa a tego typu działania z pewnością mogą być niezłym "skryptem" dla urbanistów. Oczywiście obalanie mitów wg mnie powinno się odbywać albo w oparciu o przepisy prawa i orzecznictwo lub o wypracowaną np na forum opinię.
Czekam na odzew ze strony redakcji :)

„Całość to więcej niż suma jej składników” (Arystoteles)

Filip Sokołowski's picture

Paweł_N napisał/a:

Myślę że przetrwa a tego typu działania z pewnością mogą być niezłym "skryptem" dla urbanistów. Oczywiście obalanie mitów wg mnie powinno się odbywać albo w oparciu o przepisy prawa i orzecznictwo lub o wypracowaną np na forum opinię. Czekam na odzew ze strony redakcji :)

Zgoda:) Bardzo dobry pomysł! Na dniach powstanie nowy dział na forum - "Mity urbanistyczne". Mam nadzieję, że z Quidamem będziecie głównymi "obalającymi":)

Pozdrawiam w imieniu Redakcji

F.

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Monika Kozanecka's picture

Może BBC zaprosi najaktywniejszych użytkowników do programu MythBusters ""Prawda czy fałsz – pogromcy mitów".

Pomysł świetny!

m.s.

Urbanistyka , komunikacja

kontr-urbanista's picture
Filip Sokołowski napisał/a:

Paweł_N napisał/a:

Myślę że przetrwa a tego typu działania z pewnością mogą być niezłym "skryptem" dla urbanistów. Oczywiście obalanie mitów wg mnie powinno się odbywać albo w oparciu o przepisy prawa i orzecznictwo lub o wypracowaną np na forum opinię. Czekam na odzew ze strony redakcji :)

Zgoda:) Bardzo dobry pomysł! Na dniach powstanie nowy dział na forum - "Mity urbanistyczne". Mam nadzieję, że z Quidamem będziecie głównymi "obalającymi":)

Pozdrawiam w imieniu Redakcji

F.

jeśli chodzi o "obalanie", to w moim przypadku, niestety, przeszłość - już nie to zdrowie ;)

Paweł_N's picture

nie było mnie na forum przez kilka dni a widzę że Pan quidam już ostro się napracował. Wyrażam swój podziw i uznanie dla włożonej pracy. Wieczorem postaram się dodać do nowego działu coś od siebie.

„Całość to więcej niż suma jej składników” (Arystoteles)



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 1 gość online