Jesteś tutajProblem z obszarami szczególnego zagrożenia powodzią w planach miejscowych

Problem z obszarami szczególnego zagrożenia powodzią w planach miejscowych


Filip Sokołowski, Urbanistyka.Info/ UrbanConsulting

Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym obszary szczególnego zagrożenia powodzią przedstawione na mapach zagrożenia powodziowego można uwzględniać w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego (zwanych dalej „planami miejscowymi”). Fakultatywne brzmienie tego przepisu zostało wprowadzone nowelizacją Ustawy Prawo wodne, która weszła w życie 31 grudnia 2015r. Stało się tak na skutek ostrego sprzeciwu władz samorządowych w związku z przewidywanymi bardzo dużymi skutkami finansowymi oraz podważeniem (poprzez zlecone ekspertyzy) wiarygodności sposobu wyznaczania zasięgów stref zagrożenia powodziowego na przedmiotowych mapach. Zasięg tych map objął wiele silnie zurbanizowanych terenów. W niektórych przypadkach oznacza to wyłączenie z możliwości zabudowy znacznej powierzchni miasta czy gminy. W teorii więc samorządy dostały wolną rękę w kwestii uwzględniania zagrożenia powodziowego. W praktyce ta nowelizacja nie zmieniła nic, poza wprowadzeniem jeszcze większego bałaganu prawnego. Wraz z tą nowelizacją nie zmienił się przecież art. 15 ust. 2 pkt 7 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, z którego to wynika nakaz uwzględniania w planach miejscowych granic i sposobów zagospodarowania obszarów szczególnego zagrożenia powodzią. Poza tym nieuwzględnienie map zagrożenia powodziowego w planach miejscowych nie oznacza, że obszar szczególnego zagrożenia powodzią (określony na podstawie tych map) nie istnieje. Brak uwzględnienia map zagrożenia powodziowego w planach miejscowych nie może być co prawda powodem odmowy ich uzgodnienia przez regionalne zarządy gospodarki wodnej (RZGW), ale sposób przeznaczenia terenów znajdujących się w obszarze szczególnego zagrożenia powodzią już tak. Zresztą nawet jeśli RZGW uzgodni plan, to mogą pojawić się problemy na etapie stwierdzenia zgodności planu przez wojewodę. Istnieją rozstrzygnięcia nadzorcze w stosunku do planów miejscowych, które dopuszczały zabudowę w granicach obszarów szczególnego zagrożenia powodzią, co jest niezgodne z art. 88l ust. 1 Ustawy Prawo wodne. Ten przepis faktycznie zabrania np. budowy budynków mieszkalnych na obszarach szczególnego zagrożenia powodzią, ale zgodnie z art. 88l  ust. 2 Dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej może, w drodze decyzji, zwolnić od zakazów, o których mowa w ust. 1, określając warunki niezbędne dla ochrony przed powodzią, jeżeli nie utrudni to zarządzania ryzykiem powodziowym. W praktyce powstają plany miejscowe, które dopuszczają zabudowę z uwzględnieniem przepisów odrębnych. Plany te są uzgadniane przez RZGW, których dyrektorzy zostali delegowani do wydawania zwolnień z zakazów zabudowy, a więc jak można przypuszczać już na tym etapie dokonują oni wstępnej oceny możliwości zastosowania takiego odstępstwa.

Praktyka ta nie spodobała się jednak Tomaszowi Żuchowskiemu, Podsekretarzowi Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, który w czerwcu br. wystosował pismo m.in. do wojewodów, starostów, wójtów, burmistrzów i prezydentów, w którym uznał, że takie działania powodują przenoszenie odpowiedzialności za brak możliwości realizacji inwestycji na określonym terenie na Ministra Infrastruktury i Budownictwa, który to w przypadku zabudowy nieposiadającej podłączenia do sieci kanalizacyjnej wydaje upoważnienie do zgody na odstępstwo od przepisów techniczno – budowlanych. Wskazuje przy tym, że ustalenia planu miejscowego nieokreślające jednoznacznie sposobu zagospodarowania terenu mają charakter warunkowy, co z kolei stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności tego planu w części lub w całości. Jednocześnie zwraca się z prośbą do adresatów pisma o szczególną rozwagę przy uchwalaniu i ocenie zgodności z prawem takich dokumentów. Nie sposób się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że warunkowe zagospodarowanie terenu w planie miejscowym jest niezgodne z prawem, ale to przepisy Ustawy Prawo wodne niejako wymuszają takie postępowanie. Ustalenie w planie miejscowym bezwzględnego zakazu zabudowy de facto uniemożliwia zastosowanie odstępstwa z art. 88l ust. 2. To inwestor, a nie gmina składa wniosek o wydanie ww. decyzji o odstępstwo od zakazu zabudowy dołączając do niego charakterystykę planowanych działań wraz z podstawowymi danymi technicznymi i opisem planowanej technologii robót, mapę sytuacyjno-wysokościową z naniesionym schematem planowanych obiektów i robót, a w razie potrzeby, obliczenia hydrauliczne i hydrologiczne. Patrząc na zakres dokumentów, które należy dołączyć do wniosku można domniemywać, że chodzi tu o etap inwestycji przed uzyskaniem pozwolenia na budowę. Krótko mówiąc, jeśli gmina uchwali plan z zakazem zabudowy to uniemożliwia inwestorowi skorzystanie z prawa do uzyskania odstępstwa. Czy więc uchwalenie takiego planu miejscowego nie jest sprzeczne z Ustawą Prawo wodne? Biorąc pod uwagę powyższe w dużo lepszej sytuacji są inwestorzy, którzy realizują inwestycje na terenach gdzie nie obowiązuje i nie jest sporządzany plan miejscowy. Aktualnie procedowana jest zmiana Ustawy Prawo wodne, która powraca do obligatoryjnego uwzględniania map zagrożenia powodziowego w sporządzanych projektach planów miejscowych. Możliwość uzyskania odstępstwa pozostaje w niezmienionym kształcie. Biorąc powyższe rozważania pod uwagę, to niestety wprowadzenie tych zmian w żadnym stopniu nie rozwiąże omawianego problemu. W trzecim kwartale tego roku rusza przegląd i aktualizacja map, który zakończy się w drugim kwartale 2019r.

Your rating: None Average: 4.2 (6 votes)


Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 18 gości online