Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / RODO a procedura planistyczna

RODO a procedura planistyczna


Obrazek użytkownika urban_now

By urban_now - Posted on 16 Czerwiec 2018

Mam pytanie , jak stosować nowe obowiązki wynikające z RODO w procedurze planistycznej mpzp, studium ?

1. Czy gmina będzie Administratorem Danych Osobowych ADO (przy rozpatrywaniu wniosków osób fizycznych, rozpatrywaniu uwag itp.), czy administratorem danych osobowych będzie firma która wygrała przetarg na opracowanie mpzp,studium?

2. Czy gmina będzie Inspektorem Ochrony Danych osobowych (przy rozpatrywaniu wniosków osób fizycznych, rozpatrywaniu uwag itp.), czy Inspektorem Ochrony Danych osobowych będzie firma która wygrała przetarg na opracowanie mpzp,studium?

3. Czy wymagane jest uzupełnienie obwieszczeń,ogłoszeń o zapisy wynikające z RODO?

Obrazek użytkownika adam

U mnie nasz IOD powiedział nam, że musimy jedynie zawrzeć z wykonawcami dodatkowe umowy, tzw. powierzenia danych.

Obrazek użytkownika ptaq

Jak ktoś chce zawierać jakieś dodatkowe umowy jego wola. Są ludzie, którzy wręcz ubóstwiają gromadzenie kolejnych bezsensownych dokumentów bo tym żyją, czują się wówczas, ważni i potrzebni. Ja się do nich nie zaliczam. Zatem napiszę tak: wg mnie nie ma żadnego problemu RODO w procedurze planistycznej. Skoro wnioski i uwagi może składać każdy, zatem gmina po zebraniu wniosków i uwag, przekazuje je projektantowi aby się do nich ustosunkował. Jedyną kwestią jaką projektant powinien znać, to czy wniosek lub uwagę złożył właściciel nieruchomości, czy ktoś inny i tyle.

Obrazek użytkownika Christoforos

Spójrzcie Państwo na takie rozstrzygnięcia: http://www.szczecin.uw.gov.pl/systemfiles/articlefiles/1644/(20120114.104503).147.pdf http://www.szczecin.uw.gov.pl/systemfiles/articlefiles/1644/(20120114.104835).184.pdf http://edzienniki.bydgoszcz.uw.gov.pl/WDU_C/2016/3812/Oryginal/akt.pdf
Długo przed tym, zanim RODO weszło w życie, wojewodowie zarzucali gminom naruszanie ochrony danych osobowych poprzez publikację imion, nazwisk, adresów w załącznikach do uchwał, dotyczących nieuwzględnianych uwag.
W praktyce z zewnętrznymi wykonawcami powinno to wyglądać tak, że gmina dostarcza samą treść uwag, bez danych osobowych.
A tak swoją drogą, to jakie ma znaczenie czy uwagę napisał właściciel działki, czy ktoś inny? Uwaga ma być przecież rozpatrywana merytorycznie, bez uprzedzeń.

Obrazek użytkownika Filip Sokołowski

Christoforos napisał/a:

A tak swoją drogą, to jakie ma znaczenie czy uwagę napisał właściciel działki, czy ktoś inny? Uwaga ma być przecież rozpatrywana merytorycznie, bez uprzedzeń.

Jak to nie ma znaczenia? Dla przykładu - w planie wyznaczana jest droga wewnętrzna przez działkę X. Uwaga dotyczy braku zgody na taki przebieg drogi. Uważasz, że nie ma w tej sprawie znaczenia czy uwagę napisał właściciel działki X czy może sąsiad mieszkający kilka działek dalej?

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Obrazek użytkownika Christoforos

Zacząć trzeba od tego, że możliwość dowolnego rozparcelowania działki X bez skutecznego poinformowania o tym jej właściciela jest zaprzeczeniem idei jakiejkolwiek partycypacji. Często dowiedzieć się może tylko ten, kto pracuje/ma znajomości w urzędzie lub na bieżąco sprawdza BIP/tablice ogłoszeniowe w urzędzie (takich zbyt wielu nie ma). Najgorzej jest w większych miastach, gdzie nie ma sołtysów, którzy znają wszystkich właścicieli z sołectwa (a wartość gruntów jest tam relatywnie wysoka). Dzisiaj technika pozwala na to, by tanio ludzi informować na przykład SMSem, żeby zaznajomili się z przepisami. Ale legislacji w tej materii póki co brak. Projektantom, wykonującym plan na zlecenie to jest na rękę, im mniej uwag, tym mniej problemów i szybsze uchwalenie.
Kolejno, istotne jest czy właściciel działki X wnioskował o sporządzenie/zmianę planu, czy tworzy się go bez jego inicjatywy. Taka droga wewnętrzna projektowana tylko po to, żeby nie zapłacić odszkodowania to próba obejścia prawa, podyktowana niby słuszną intencją ratowania budżetu. Są jednak wyroki sądowe (europejskie/krajowe), które nakazują wypłatę odszkodowania i przy drogach wewnętrznych, których funkcja i charakter jest publiczny.
Oczywiście gmina posiada instrumenty, żeby ten koszt "odzyskać" od właścicieli (opłata adiacencka/planistyczna). Rzadko jednak się z tego korzysta, bo to łatwy sposób do znienawidzenia przez ludzi i referendum o odwołanie (choć powodzenie referendum ma większe szanse w mniejszej gminie, są jednak przykłady dużych miast, gdzie odwołano prezydentów).
Ale są jeszcze inne ewentualności: Zakładając, że ta droga ma nie być wewnętrzną, a publiczną, wywłaszczoną za odszkodowaniem i właściciel działki X chce takiego planu dla swojego pustego pola, bo liczy, że spienięży na działkach budowlanych, a dwustu sąsiadów, którzy mieszkają obok na skrajnym, miejskim osiedlu, woli mieć z jednej strony zieleń niż domki/bloki. Na czyją korzyść należy rozstrzygnąć? Albo na odwrót. Deweloper chce wykupić chłopa i zabiega o plan, a ten uparty rolnik woli nadal uprawiać swoje morgi i hodować świnki. Czym się wtedy kierować: demokracją, interesem jednostki, czy słusznym, planowym rozwojem, że lepiej tu niż 5 km dalej?
Gminy w naszym kraju są potwornie zadłużone. Do tego dochodzi ukryty dług, wynikający ze skutków finansowych mpzp. Terenów budowlanych mamy w planach na 80 mln mieszkańców. Wyjść może na to, że większą krzywdę do przestrzeni robią te plany, niżby ich nie było w ogóle.
A wracając do adresów i RODO. W uwagach należy podać własny adres oraz przedmiot uwagi. Czy projektant otrzymuje również od gminy ewidencję gruntów i budynków, z danymi właścicieli lub numerami KW? Bo jeśli mieszkam w innej gminie, a uwaga dotyczy działki X, która jest moją własnością, to projektant bez dodatkowych danych nie wie na czyją nieruchomość składam uwagę.



Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 2 gości.