Jesteś tutajForums / Urbanistyka w praktyce / Stawka procentowa 0%

Stawka procentowa 0%


Filip Sokołowski's picture

By Filip Sokołowski - Posted on 06 październik 2010

Już na tym forum podejmowany był temat renty planistycznej i możliwości ustalania stawki 0% bądź odstępowania od ustalenia tej stawki. Zdania były podzielone (patrz temat www.urbanistyka.info/content/jak-robicie-jak-waszym-zdaniem-powinno-si%C4%99-robi%C4%87 ). W obliczu artykułu, który się dzisiaj pojawił, kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8465077,Miasto_po_raz_drugi_robi_plan_dla_lotniska_w_Obicach.html  może warto wrócić do dyskusji. Jaka jest prawda? Stawka 0 jest zgodna z prawem czy nie? Co o tym sadzicie?

Łukasz Grzesiak's picture

0% jest jak najbardziej poprawne, mimo orzeczeń niektórych WSA, bo jest w rozporządzeniu do ustawy. Do tej pory stosowałem często w takich przypadkach 1% (np. drogi), ale teraz wróciłem do 0%, bo uznałem, że to bezsensowne. Czekam na reakcję urzędów wojewódzkich.

Pozdrawiam
Łukasz

kontr-urbanista's picture

Stawka 0% renty planistycznej to bardzo ciekawy temat, ale, niestety, ze wspomnianego artykułu nie wynika jednoznacznie na czym polegał "brak ustalenia renty planistycznej" - czy odstąpiono od ustalenia jakiejkolwiek stawki czy ustalono stawkę zerową?
Sa to dwie różne sytuacje prawne. Jeśli odstąpiono od ustalenia stawki planistycznej to w mojej ocenie jest to istotne naruszenie prawa, jeśli natomiast ustalono stawke renty planistycznej, ale na poziomie 0% to uważam, że jest to zgodne z prawem.
Szczegółowo przedstawiam mój pogląd w tej sprawie na:http://kontrurbanista-forum.webnode.com/news/czy-zerowa-stawka-renty-planistycznej-jest-zgodna-z-prawem-/

Filip Sokołowski's picture

Czy odstąpienie od ustalenia stawki na terenach które pozostawiamy w dotychczasowym użytkowaniu jest niezgodne z prawem?

Współzałożyciel Portalu Urbanistyka.Info
Kontakt:
tel. +48 608-292-492
e-mail: fsokolowski@urbanistyka.info

Łukasz Grzesiak's picture

Podzielam opinię quidama. Nie ustalenie w ogóle żadnej stawki % jest błędem prawnym. Jeśli nie zmienia się przeznaczenie terenu, np. wcześniej już inwestycyjnego to ja daję 0% - dla zasady.

maja g's picture

ja was kompletnie nie rozumiem.Przecież renta jest procentem od wzrostu wartości nieruchomości przed uchwaleniem planu i po uchwaleniu planu.Jeśli takiego wzrostu nie ma (jest równy 0)to i renta wynosi 0.

kontr-urbanista's picture
Filip Sokołowski napisał/a:

Czy odstąpienie od ustalenia stawki na terenach które pozostawiamy w dotychczasowym użytkowaniu jest niezgodne z prawem?

Stawka procentowa to zgodnie z ustawą obowiązkowe ustalenie planistyczne - w tekście planu należy się obowiązkowo do tej kwestii odnieść. Pominięcie tego tematu (odstąpienie od ustalenia jakiejkolwiek stawki) to naruszenie prawa.Nie ma tu znaczenia czy teren zostawiamy w dotychczasowym użytkowaniu czy je zmieniamy.

Łukasz Piwnicki's picture

U mnie w biurze dla bezpieczeństwa stosujemy w 0,1% w przypadku gdy chcemy ochronić terene przed rentą planistyczną...do tej pory nikt się nie czepiał , a w wypadku gdy przez przeoczenie kolega wpisał 0% miał problemy u wojewody...jednak nie potrafię sobie przypomnieć jak się ta sprawa skończyła.

Człowiek z branży...

kontr-urbanista's picture

Nie byłoby kwestii gdyby nie jeden niefortunny wyrok sądu administracyjnego, w którym zakwestionowano stawkę 0%. Doszło nawet do absurdalnych stwierdzeń, że rozporządzenie dopuszczajace przedział 0-30% w części dotyczacej 0% zostało wydane z naruszeniem delegacji ustawowej (!). Tylko co to obchodzi gminę, która stosuje grzecznie przepisy pozostające w obiegu prawnym. Moim zdaniem nieco kontrowersyjnym (a w opinii prawników niezgodnym z prawem) jest pominięcie całkowitym milczeniem kwestii stawki procentowej.
Ale już kwestia sposobu rezygnacji przez gminę z jej ustalania jest sprawa wtórną i nie powinna podlegać "ściganiu". Dla mnie jest bez znaczenia czy rezygnacja jest wyrażona przez stawkę 0% czy przez stwierdzenie w uchwale, że nie ustala się stawki procentowej ze znanych gminie powodów (do których ma autonomiczne prawo w ramach realizacji zadań własnych). Może tym powodem być chęć inwestycyjnego zaktywizowania danego terenu (to zresztą często wynika za zapisów studium gminy) a może to być inny równie racjonalny powód. Natomiast totalnym absurdem jest wymuszanie na gminach stawek na poziomie, który będzie generował straty finansowe gminy np. stawki, które nie pokryją nawet kosztów wójta przy egzekwowaniu renty planistycznej ()np.0,1%, 1%, itp.)

Monika Kozanecka's picture

Skoro ustawodawca  określił w rozporządzeniu przedział stawki procentowej od 0 do 30% to oznacza to, że w takim zakresie należy ją stosować. Jeżeli ktoś neguje  ustalenie zerowej stawki to równie dobrze może negować ustalenie stawki na poziomie 30%. Uważam, że gdyby ustawodawca uznał, że odstąpienie jest równoznaczne ze stawką 0%, wówczas zakres określiłby na poziomie od 1% do 30% 

m.s

Urbanistyka , komunikacja

Kotlet's picture

Teoretycznie tak, jednak w obecnym orzecznictwie sądowym dominuje stanowisko, że stawka 0% jest niedopuszczalna. I większość wydziałów prawnych wojewodów podziela to stanowisko.
A wszystko zaczęło się od tego wyroku:
[wyrok NSA z dnia 20.06.2007 II OSK 346/07]
"(...)Sąd podkreślił, że nie ma znaczenia powołane przez skarżącą Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. z 2003 r., Nr 164, poz. 1587), w którym to rozporządzeniu w § 4 pkt 13 znalazło się stwierdzenie iż przedział stawek procentowych stanowiących podstawę do określenia renty planistycznej powinien się zawierać między stawkami od 0 % do 30 %, albowiem zdaniem Sądu rozporządzenie to w wymienionym wyżej paragrafie zostało wydane z przekroczeniem upoważnienia zawartego w art. 16 ust. 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z 27 marca 2003 r. i jako takie powinno było zostać pominięte przez sąd przy wyrokowaniu. Z mocy art. 178 ust. 1 Konstytucji RP sędziowie przy orzekaniu podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom i mogą w konkretnej sprawie pominąć normę prawną aktu podustawowego niezgodnego z konstytucją i wydać rozstrzygnięcie wyłącznie na podstawie Konstytucji i ustawy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2003 r., sygn. III RN 33/02 - OSNP2004 Nr 7, poz. 111)."

Co z tego więc, że wpiszmy do planu stawkę 0% jeśli plan taki zostanie uchylony przez wojewodę lub sąd.
Najlepszy przykład podał w poście początkowym kolega Filip (plan dla lotniska w Obicach).

Szklanka przegotowanej wody oraz kromka czerstwego chleba to posiłek krzepiący oraz elegancki.

kontr-urbanista's picture
Kotlet napisał/a:

Teoretycznie tak, jednak w obecnym orzecznictwie sądowym dominuje stanowisko, że stawka 0% jest niedopuszczalna. I większość wydziałów prawnych wojewodów podziela to stanowisko.
A wszystko zaczęło się od tego wyroku:
[wyrok NSA z dnia 20.06.2007 II OSK 346/07]
"(...)Sąd podkreślił, że nie ma znaczenia powołane przez skarżącą Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. z 2003 r., Nr 164, poz. 1587), w którym to rozporządzeniu w § 4 pkt 13 znalazło się stwierdzenie iż przedział stawek procentowych stanowiących podstawę do określenia renty planistycznej powinien się zawierać między stawkami od 0 % do 30 %, albowiem zdaniem Sądu rozporządzenie to w wymienionym wyżej paragrafie zostało wydane z przekroczeniem upoważnienia zawartego w art. 16 ust. 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z 27 marca 2003 r. i jako takie powinno było zostać pominięte przez sąd przy wyrokowaniu. Z mocy art. 178 ust. 1 Konstytucji RP sędziowie przy orzekaniu podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom i mogą w konkretnej sprawie pominąć normę prawną aktu podustawowego niezgodnego z konstytucją i wydać rozstrzygnięcie wyłącznie na podstawie Konstytucji i ustawy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2003 r., sygn. III RN 33/02 - OSNP2004 Nr 7, poz. 111)."

Co z tego więc, że wpiszmy do planu stawkę 0% jeśli plan taki zostanie uchylony przez wojewodę lub sąd.
Najlepszy przykład podał w poście początkowym kolega Filip (plan dla lotniska w Obicach).

Kluczowe i rozstrzygające w tym wyroku jest w mojej ocenie zdanie:
"Z mocy art. 178 ust. 1 Konstytucji RP sędziowie przy orzekaniu podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom i mogą w konkretnej sprawie pominąć normę prawną aktu podustawowego niezgodnego z konstytucją i wydać rozstrzygnięcie wyłącznie na podstawie Konstytucji i ustawy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2003 r., sygn. III RN 33/02 - OSNP2004 Nr 7, poz. 111).".

Uzasadniając swoje orzeczenie "mocą" art. 178 ust. 1 Konstytucji RP sąd nie wyjaśnił, niestety, następującej, jakże ciekawej kwestii: czy i na jakiej podstawie prawnej gmina, sporządzając inkryminowany plan miejscowy, mogła pominąć normę prawną aktu podustawowego niezgodnego z konstytucją (w ocenie sądu) tj. rozporządzenia wykonawczego do ustawy planistycznej, które cały czas obowiązuje i obowiązuje także gminę?

Ktoś zna odpowiedź? Chętnie się z nią zapoznam.

Łukasz Grzesiak's picture

No bo orzeczenia sądów typu "zdaniem Sądu" sa po prostu kompletnie idiotyczne. Skutek jest taki, że gmiina sama sobie musi płacić np. przysłowiowy 1% przy sprzedaży. ale to nie jedyna rzecz w tym kraju - debilizmów jest więcej i negacji prawa.

Kotlet's picture

Sądy orzekają jedynie na podstawie konstytucji i ustaw. Też byłem mocno zdziwiony takim stanowiskiem, ale na to nic nie poradzimy.
Można jedynie tak konstruować plany miejscowe aby w sądzie się "ostały". Wiem, że takie plany istnieją: sam byłem na rozprawie w NSA, gdzie orzekał sędzia Niewiadomski ws. planu skarżonego 14 raz. I zarówno wydane orzeczenie jak i wszystkie poprzednie zachowały plan w mocy.

Ustalając stawkę np. 1% zachowujemy wymogi ustawy opizp, rozporządzenia ws. zakresu projektu planu oraz wpisujemy się tym ustaleniem w orzecznictwo sądowe.
Co do absurdów i debilizmów to nie był bym taki ciężko krytyczny. Dla mnie w zasadzie problem nie istnieje. W sporządzanych przeze mnie planach zwykle ustalam stawkę 1% dla terenów wyłączonych z zainwestowania co skutkuje po prostu brakiem pobierania opat przy sprzedaży - wszak "renta planistyczna" jest płacona od wzrostu wartości nieruchomości, więc jeśli grunt przed uchwaleniem planu był np. rolny i w uchwalonym planie dalej pozostaje rolny/leśny/jako zieleń nieurządzona itp. (ogólnie bez możliwości zabudowy) to wzrost wartości jest żaden. W takim wypadku, choćby stawka była nawet 30% opłata wynosi 0.
Jedynie w przypadku zbycia przekwalifikowanego mienia komunalnego występuje absurd opłaty planistycznej, którą gmina musi uiścić sama sobie.

Szklanka przegotowanej wody oraz kromka czerstwego chleba to posiłek krzepiący oraz elegancki.

knuraj's picture

Zgodnie z ustawą stawkę procentową należy ustalić dla całego terenu objętego planem i od tego ucieczki nie ma. Nie można się opierać na tym, że ktoś napisze, iż nie następuje wzrost wartości nieruchomości. To czy następuje wzrost wartości nieruchomości określić może rzeczoznawca majątkowy. Nie można również twierdzić, że jeśli nie zmienił się sposób zagospodarowania terenu, to też nie nastąpił wzrost wartości nieruchomości. Czasem zmiana ustaleń dotyczących terenu sąsiedniego może spowodować wzrost wartości danej nieruchomości.
Jak wynika z wyroków oraz z praktyki urzędów Woj. stawki procentowej nie można ustalić na poziomie 0%. W którymś z wyroków czytałem, iż rada gminy uchwalając plan, w którym jest stawka „zero” odbiera wójtowi gminy możliwość poboru należnych mu pieniędzy…

Problem leży jednak gdzie indziej. Jakiekolwiek ustalenie stawki np. 0.1 % zmusza gminę do sporych wydatków na rzeczoznawców majątkowych, gdyż do każdej sprzedaży nieruchomości na terenie objętym planem gmina jest zmuszona sporządzić operat szacunkowy na swój koszt…



Nawigacja

Aktywni użytkownicy

Aktualnie jest 0 użytkowników i 18 gości online