Fot. Jakub Orzechowski/ Agencja Gazeta
Fot. Jakub Orzechowski/ Agencja Gazeta

Zachęcamy Was do przeczytania wywiadu z Prof. Bolesławem Stelmachem, pełniącym obowiązki dyrektora Narodowego Instytutu Urbanistyki i Architektury (NIAiU). Dla przypomnienia Instytut ten został powołany pod koniec 2017r. przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotra Glińskiego. Jak możemy przeczytać na stronie ministerstwa “powstanie Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki jest wyrazem zainteresowania państwa jakością przestrzeni i odpowiedzią na wyraźny brak działań systemowych w zakresie edukacji o przestrzeni i kształtowania kultury architektonicznej w Polsce. Działania podejmowane przez Instytut mają być odpowiedzią na ogromny kryzys polskiej przestrzeni, mający wpływ na jakość życia obywateli.” W wywiadzie udzielonym dziennikarzom Onet.pl Szef NIAiU mówi m.in. o dużej potrzebie edukacji w zakresie poszanowania przestrzeni jako dobra wspólnego, o trwającym od lat braku kontroli nad przestrzenią, o samorządach, które nie spełniają swojej roli właściwie, a także o specustawie mieszkaniowej i kodeksie urbanistycznym, nad którym prace ponoć cały czas trwają w zaciszu gabinetów.

Z potrzebą edukacji trudno się nie zgodzić, podobnie jak z kilkoma innymi opiniami Profesora Stelmacha. Tyle się mówi o potrzebie partycypacji w procesie planowania przestrzennego, a o edukacji w tym zakresie słychać niewiele. Brak uwrażliwienia na jakość przestrzeni jest jednym z istotnych powodów jej degradacji. Jednak po lekturze tego wywiadu mam nieodparte wrażenie, że pomimo dużych ambicji, rola NIAiU w podejmowaniu ważnych decyzji dla przestrzeni jest i będzie znikoma. Na co potwierdzenie znajdujemy zresztą również w słowach Profesora Stelmacha:

“Trzeba jednak pamiętać, że Instytut to tylko instytucja kultury, jeden z podmiotów opiniujących. I to wcale nie najważniejszy w skali dyskutowanej problematyki. Bardzo krytycznie odniosłem się do pierwszego projektu specustawy o Mieszkaniu Plus. Mam nadzieję, że to między innymi moja opinia sprawiła, że specustawa jest całkowicie inna od pierwotnej.”

My życzylibyśmy sobie innego finału tej krytyki, ale współpraca Instytutu z rządem wygląda raczej na “wy sobie edukujcie, a my będziemy robić swoje!”. Kolokwialnie można stwierdzić, że coś nam się tutaj rozjeżdża.

Treść wywiadu dostępna tutaj.

Podziel się!