Czy uchwały reklamowe mają szanse wpłynąć na jakość polskiej przestrzeni?  

  RSS

Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:1 rok  temu
Wpisy: 70
02/09/2018 3:32 pm  

Dzisiaj opublikowaliśmy na portalu informację o tym, że Kraków jako kolejne z największych miast w Polsce planuje wprowadzić uchwałę reklamową. Do projektu tej uchwały złożono ponad 300 uwag. Patrząc na losy innych uchwał np. w Łodzi, oraz ilość złożonych uwag, to zaskarżenie tej uchwały wydaje się być prawie pewne. Z rozmów z różnymi przedstawicielami wiem, że część z nich nie planuje prac nad tego typu dokumentem wskazując właśnie na problemy z ich zaskarżaniem oraz na koszty egzekwowania ich ustaleń. Jakie jest Wasze zdanie? Te uchwały mają szanse zmienić jakość przestrzeni polskich miast? Podzielcie się swoimi opiniami, a może nawet swoim praktycznym doświadczeniem w zakresie tworzenia i uchwalania takich uchwał. 

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
mal_content
(@mal_content)
Nowy Użytkownik
Dołączył:6 miesięcy  temu
Wpisy: 15
03/09/2018 2:32 pm  

Zauważ, że łódzka uchwała została zaskarżona i uznana za nieważną, ale miasto się odwołało i uchwała dalej obowiązuje, przynajmniej do uprawomocnienia się wyroku. Sprawa jest w toku, a w międzyczasie tworzona jest poprawka. Trochę to chore i w praktyce uniemożliwia skuteczną egzekucję, ale może jest to jakiś sposób by wprowadzać jakieś regulacje w tym zakresie zanim doktryna orzecznicza się nie ukształtuje, nawet jeżeli ma służyć tylko temu by ludzie się z nią oswajali. Chyba lepsze to niż chować się w okopach, jak to czynią inne samorządy - przyjęta uchwała intencyjna i oczekiwanie, co zrobią inni i jak na to zareagują wojewodowie i sądy. 

Swoją drogą polecam lekturę uchwały łódzkiej i wyroku do niej. OK, w niektórych miejscach uchwała pojechała po bandzie i dostała za swoje, ale w mojej ocenie wiele tez z uzasadnienia wyroku też jest całkiem absurdalnych.

Co do kosztów egzekwowania jest to trudne do oceny, zważywszy, że chyba żaden samorząd nie wziął się za to na poważnie i kompleksowo. Z pewnością problem pojawi się w przypadku uchwał zaskarżanych (innych chyba nie ma). Po ustabilizowaniu się stanu prawnego uchwały wydaje się to być rentowne przedsięwzięcie. Prosta kalkulacja dochodu z tytułu opłat za jedną reklamę (wg stawek ustawowych) w przeliczeniu na wyobrażalny zakres pracy by taką opłatę wyegzekwować wskazuje, że jest to raczej opłacalne. Tym bardziej, jeśli doliczysz do tego kary. Naprawdę nie wiem skąd u samorządowców takie rozterki, ale może czegoś w tym równaniu nie dostrzegam.

Jeśli chodzi o sensowność podejmowania uchwał z perspektywy jakości przestrzeni publicznej, chyba najlepiej na to pytanie odpowiadają przykłady parków kulturowych, w których przepisy dotyczące reklam obowiązują już od kilku lat i gdzie władze nie unikają egzekwowania przyjętych ustaleń. To że w tych przypadkach odbyło się to bardziej bezboleśnie niż w przypadku uchwał reklamowych wynika chyba z faktu ograniczonego zakresu przestrzennego i niekwestionowanych walorów kulturowych tych obszarów. To się oczywiście wiąże z większym zrozumieniem i aprobatą społeczności lokalnej. W tym kontekście wydaje się, że wiele uchwał, m.in. łódzka, porwało się trochę z motyką na słońce. Zupełnie nie podważam zasadności przyjmowanych ustaleń, po prostu jak na pierwszy krok mogły się one wydać zbyt radykalne i zbyt ambitne, przez co pewnie trudno je właściwie obronić. Swoją drogą zadziwiające jest, że w kontekście rosnącego zainteresowania opinii publicznej problematyką chaosu reklamowego, uchwały nie są "sprzedawane" na fali poparcia społecznego, jakie spokojnie mogłyby uzyskać, gdyby tylko ktoś sensownie zorganizował konsultacje publiczne.

Chyba nie ulega wątpliwości, że dla wielu samorządów korzystniej byłoby uchwalić łagodniejsze, ale egzekwowalne przepisy i w kolejnych latach dokręcać śrubę do stanu pożądanego. Polacy dopiero uczą się estetyki, zauważcie do jakiego stanu trzeba było doprowadzić przestrzeń by zacząć wprowadzać jakiekolwiek zmiany. A skoro w MPZP nie można już regulować kwestii reklam to innego wyjścia niż uchwała reklamowa nie ma. Z resztą lepsza zła uchwała niż bezczynne oczekiwanie. 


Maja i Filip Sokołowski polubić
OdpowiedzCytat
Maja
 Maja
(@perskiewiczmaja)
Nowy Użytkownik Customer
Dołączył:6 miesięcy  temu
Wpisy: 7
03/09/2018 4:49 pm  
Wysłany przez: mal_content

Chyba nie ulega wątpliwości, że dla wielu samorządów korzystniej byłoby uchwalić łagodniejsze, ale egzekwowalne przepisy i w kolejnych latach dokręcać śrubę do stanu pożądanego. Polacy dopiero uczą się estetyki, zauważcie do jakiego stanu trzeba było doprowadzić przestrzeń by zacząć wprowadzać jakiekolwiek zmiany. A skoro w MPZP nie można już regulować kwestii reklam to innego wyjścia niż uchwała reklamowa nie ma. Z resztą lepsza zła uchwała niż bezczynne oczekiwanie. 

Ciekawe podejście. Ja myślę, że zapominamy o jednej bardzo ważnej rzeczy - tzn. politycznych konsekwencjach wprowadzenia opłat za reklamę. Myślę, że to istotny czynnik, który sprawia, że gminy nie chcą się brać za uchwalanie tych przepisów. Odstąpienie od naliczania opłat (nie jestem pewna czy to w ogóle możliwe) oznaczałoby, że taka uchwała to tylko dodatkowy koszt dla gminy, bo nie ulega wątpliwości, że egzekwowanie zapisów takiej uchwały wymaga dodatkowych etatów - im większe miasto tym ten koszt naturalnie większy. 


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Aktywny Użytkownik
Dołączył:6 miesięcy  temu
Wpisy: 85
13/09/2018 7:45 am  

Ustawa , o której mowa to był czysto polityczny (przedwyborczy) projekt i taka jest jego wartość (skuteczność). Jedyny sposób na tego typu (upolitycznione) podejście do legislacji to kosz "subito".


OdpowiedzCytat