Jakie kryteria zawodowe powinni spełniać pracownicy wojewody kontrolujący studia gminne i mpzp?  

  RSS

kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:10 miesięcy  temu
Wpisy: 137
27/09/2018 11:15 am  

Jakie kryteria zawodowe powinni spełniać pracownicy wojewody kontrolujący studia gminne i mpzp a jak spełnianie tych kryteriów wygląda w praktyce?


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:10 miesięcy  temu
Wpisy: 137
27/09/2018 8:46 pm  

Mam nadzieję, że dzięki tej dyskusji zobaczymy po raz pierwszy "czarno na białym" do czego tak naprawdę sprowadza się ta cała polska zabawa w planowanie przestrzenne. Od dawna uważam, że ta kwestia tj. jakości funkcjonowania nadzoru prawnego nad uchwałami  planistycznymi, powinna już dawno ujrzeć światło dzienne za przyczyną właściwego ministra, ale żaden z kolejno następujących jakoś nie kwapił się dotychczas do przeprowadzenia takiej merytorycznej lustracji podległych mu struktur. Myślę, że tę kwestię również wspólnie poruszymy - zakładam, że formuła dyskusji (internetowa anonimowość) nie zostanie wykorzystana do personalnych ataków a jedynie do merytorycznego zastanowienia się, dlaczego jest, jak jest i nikt tego nie zamierza (nie chce) zmienić. 30 września kończę 25 lat pracy w tytułowym nadzorze i mam trochę obserwacji i przemyśleń "na temat". Zapraszam do dyskusji.  

 


OdpowiedzCytat
Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:2 lata  temu
Wpisy: 104
27/09/2018 11:17 pm  

Pytanie czy problemem jest tutaj niespełnianie określonych kryteriów zawodowych przez osoby pracujące w nadzorze. Z reguły mam kontakt z tymi samymi osobami i tym akurat osobom kompetencji odmówić nie mogę. Ja nieraz słyszałem zdanie w stylu - jeśli zapytałby mnie pan prywatnie to moje zdanie jest takie i takie, ale... " i na ogół ta prywatna opinia pokrywa się z moją opinią. A z rozstrzygnięciami bywa różnie. 

Jeżeli chodzi o nadzór, to mnie zawsze zastanawiała kwestia rozbieżności w podejściu pomiędzy województwami. Zdaję sobie sprawę, że nasze prawo jest "podatne" na interpretacje, ale czasem można spotkać się z naprawdę skrajnymi stanowiskami. W efekcie coś co jest możliwe np. w pomorskim, to w mazowieckim już nie przejdzie.

This post was modified 9 miesięcy  temu by Filip Sokołowski

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:10 miesięcy  temu
Wpisy: 137
28/09/2018 8:03 am  
Wysłany przez: Filip Sokołowski

 Ja nieraz słyszałem zdanie w stylu - jeśli zapytałby mnie pan prywatnie to moje zdanie jest takie i takie, ale... "

Według mnie jest to, niestety, zachowanie pat0logiczne i świadczy o braku rzeczywistych kwalifikacji do zajmowania się kontrolą uchwał. Przez 25 lat napisałem ok. 5000 opinii negatywnych (tj takich, które w mojej ocenie  powinny skutkować rozstrzygnięciami nadzorczymi). Z moich opinii powstało ok.  1% rozstrzygnięć nadzorczych. Nie zmienia to mojego podejścia do opiniowania - dalej pisze "swoje" i mam tylko "jedne" poglądy - oficjalnie i nieoficjalnie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że trudno mieć "jedne" (czy w ogóle jakiekolwiek) poglądy, w sytuacji, kiedy nie ma się właściwego planistycznego wykształcenia, jakiegokolwiek urbanistycznego przygotowania  i doświadczenia zawodowego a do pracy w nadzorze trafiło się bez spełnienia w/w kryteriów a tylko dlatego, że było wolne miejsce.

 


OdpowiedzCytat
Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:2 lata  temu
Wpisy: 104
03/10/2018 12:06 am  

Nie mam wiedzy na temat tego jak te prywatne zdanie przekłada się na sporządzaną opinię. Być może jest dokładnie tak jak w Pana przypadku. Jeśli chodzi o wiedzę i doświadczenie to na podstawie tej "prywatnej" rozmowy mogę powiedzieć, że ich nie brakowało. Zresztą to raczej na plus, że ten ktoś ma swoje zdanie. Szkoda, że często w konfrontacji z przyjętą, jedyną i słuszną (przynajmniej w danej chwili) linią orzeczniczą nie ma ono dla sprawy kompletnie znaczenia.

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:10 miesięcy  temu
Wpisy: 137
03/10/2018 8:49 am  
Wysłany przez: Filip Sokołowski

 Zresztą to raczej na plus, że ten ktoś ma swoje zdanie.

Sorry, ale tu nie może być mowy o jakimkolwiek "na plus" - pracownik nadzoru (jak każdy wykonujący jakikolwiek zawód)  MA OBOWIĄZEK wykonywać swoja pracę zgodnie z przepisami i zakresem obowiązków a nie "w zgodzie z linią orzeczniczą" realizowaną w jego urzędzie - swoje "prywatne" poglądy może głosić, ale kolegom przy piwie. Myślę, że dzięki takim "postawom" opinie o nadzorze są, jakie są, czyli kiepskie.

Myślę, że o wiele bardziej istotną kwestią, niż poglądy prywatne szeregowych pracowników "łańcuszka nadzorczego" jest sposób funkcjonowania konkretnego nadzoru tj. obieg wewnętrzny - kto (z jakim przygotowaniem zawodowym i wiedzą planistyczną) pisze opinie, kto(z jakim przygotowaniem zawodowym i wiedzą planistyczną) je weryfikuje, kto (z jakim przygotowaniem zawodowym i wiedzą planistyczną) zatwierdza i przygotowuje ostateczne rozstrzygnięcie. Ponadto - jaki jest (jeśli w ogóle jest) system weryfikacji przygotowania zawodowego i wiedzy planistycznej osób zajmujących się w urzędach wojewódzkich weryfikacją zgodności z prawem uchwał planistycznych?

 


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:10 miesięcy  temu
Wpisy: 137
04/10/2018 8:46 am  

Od lat słyszę (anonimowe) opinie, że nadzór wojewodów nad uchwałami planistycznymi jest bardzo "be" - sądząc jednak po oficjalnym milczeniu "w sprawie" całego środowiska i po "przebiegu" niniejszej dyskusji, można dojść do wniosku, że tak naprawdę  nikt nie  wie, co należy zrobić aby ten nadzór przestał być "be". Osobiście mam jednak nieco inny pogląd na ten temat - uważam, że ta krytyka nadzoru to klasyczna "gonitwa króliczka" - w rzeczywistości słaby nadzór jest w interesie większości środowisk planistycznie zaangażowanych.

 


OdpowiedzCytat
Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:2 lata  temu
Wpisy: 104
04/10/2018 5:13 pm  
Wysłany przez: kontr-urbanista

Od lat słyszę (anonimowe) opinie, że nadzór wojewodów nad uchwałami planistycznymi jest bardzo "be" - sądząc jednak po oficjalnym milczeniu "w sprawie" całego środowiska i po "przebiegu" niniejszej dyskusji, można dojść do wniosku, że tak naprawdę  nikt nie  wie, co należy zrobić aby ten nadzór przestał być "be". Osobiście mam jednak nieco inny pogląd na ten temat - uważam, że ta krytyka nadzoru to klasyczna "gonitwa króliczka" - w rzeczywistości słaby nadzór jest w interesie większości środowisk planistycznie zaangażowanych.

 

Z tym milczeniem to nie wyciągałbym pochopnych wniosków. Dzisiaj niestety mało kto się chce angażować w dyskusje. Proszę spojrzeć na te dwa screeny, które dołączyłem do tej wiadomości. Dotyczą one dwóch postów na naszej facebookowej stronie. Pierwszy to po prostu zdjęcie, z krótkim komentarzem, a drugi to zaproszenie do ostatnio prowadzonej przez nas dyskusji na forum o bilansie. Proszę zwrócić uwagę na aktywność pod każdym z nich i wyciągnąć z tego wnioski. 

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:2 lata  temu
Wpisy: 104
04/10/2018 5:13 pm  

I drugi zrzut...

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:10 miesięcy  temu
Wpisy: 137
05/10/2018 11:00 am  
Wysłany przez: Filip Sokołowski
Wysłany przez: kontr-urbanista

Od lat słyszę (anonimowe) opinie, że nadzór wojewodów nad uchwałami planistycznymi jest bardzo "be" - sądząc jednak po oficjalnym milczeniu "w sprawie" całego środowiska i po "przebiegu" niniejszej dyskusji, można dojść do wniosku, że tak naprawdę  nikt nie  wie, co należy zrobić aby ten nadzór przestał być "be". Osobiście mam jednak nieco inny pogląd na ten temat - uważam, że ta krytyka nadzoru to klasyczna "gonitwa króliczka" - w rzeczywistości słaby nadzór jest w interesie większości środowisk planistycznie zaangażowanych.

Z tym milczeniem to nie wyciągałbym pochopnych wniosków. Dzisiaj niestety mało kto się chce angażować w dyskusje. Proszę spojrzeć na te dwa screeny, które dołączyłem do tej wiadomości. Dotyczą one dwóch postów na naszej facebookowej stronie. Pierwszy to po prostu zdjęcie, z krótkim komentarzem, a drugi to zaproszenie do ostatnio prowadzonej przez nas dyskusji na forum o bilansie. Proszę zwrócić uwagę na aktywność pod każdym z nich i wyciągnąć z tego wnioski. 

Problem, który poruszyłem nie polega skali zainteresowania dyskusjami na ten temat, ale na "systemowej" wręcz niechęci "potencjalnie zainteresowanych" do naprawienia mechanizmów kontroli uchwał planistycznych. "Potencjalnie zainteresowani" to wszyscy ci, którzy mają w zakresie obowiązków bądź zawodowego zainteresowania problematykę planowania przestrzennego (projektanci, administracja opiniująco-uzgadniająca,  wójtowie, burmistrzowie, prezydenci , radni, pracownicy organów nadzoru, sędziowie sądów administracyjnych)  - brak skutecznego systemu egzekwowania jakości opracowań planistycznych na poziomie wojewodów tworzy wyżej wymienionym doskonałe środowisko do bezstresowej realizacji swojego zawodowego nie profesjonalizmu w sferze planowania przestrzennego. "Jest dobrze tak jak jest,  po co to zmieniać - mamy wypracowane i sprawdzone: kontakty robocze, mechanizmy uczestnictwa w procedurach, utrwalone orzecznictwo, itp.,"


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:10 miesięcy  temu
Wpisy: 137
08/10/2018 3:11 pm  

Widzę, że dyskusja na temat potrzeby profesjonalizmu w zawodzie planisty i otoczenia prawnego dobiegła  "szczęśliwie" do definitywnego końca.  Może i słusznie, "bo to zła dyskusja była". 😉                   

 


OdpowiedzCytat