Specustawa Mieszkaniowa - komentarz  

Strona 1 / 2 Następny
  RSS

Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:2 lata  temu
Wpisy: 111
28/08/2018 10:27 pm  

Temat ostatnio mocno na czasie. Temat nowy, więc komentarz do specustawy z pewnością się przyda. Jak będzie z tą specustawą, życie pokaże. 

Publikacja jest do nabycia w przedsprzedaży: https://lnkd.in/dY3vBT2

This topic was modified 12 miesięcy  temu by Filip Sokołowski

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 158
18/11/2018 4:22 pm  
Wysłany przez: Filip Sokołowski

Temat ostatnio mocno na czasie. Temat nowy, więc komentarz do specustawy z pewnością się przyda. Jak będzie z tą specustawą, życie pokaże. 

Publikacja jest do nabycia w przedsprzedaży: https://lnkd.in/dY3vBT2

W zasadzie to nie mój biznes (tzn. nie mój portal), ale ja bym raczej ręki nie przyłożył do propagowania powyższego przedsięwzięcia, które jest klasycznym, kolejnym "gwoździem do trumny" polskiego planowania przestrzennego.

Przy realizacji tej "ustawy" urbaniści są przecież całkowicie zbędni - nie wiem komu więc potrzebny będzie ten "komętaż"?


OdpowiedzCytat
Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:2 lata  temu
Wpisy: 111
18/11/2018 7:58 pm  

Tyle tych gwoździ, że podchodzę do nich już bez emocji. Specustawy nie propaguje, a komentarz przeczytać, nie zaszkodzi. Zresztą specustawa mieszkaniowa to problem głównie dla dużych miast + ewentualnie gmin podmiejskich. Cała reszta patrzy na nią jak na wzrost cen jachtów i robi swoje. 

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 158
18/11/2018 10:52 pm  
Wysłany przez: Filip Sokołowski

(,,,) Zresztą specustawa mieszkaniowa to problem głównie dla dużych miast + ewentualnie gmin podmiejskich. Cała reszta patrzy na nią jak na wzrost cen jachtów i robi swoje. " 

Francuzi w 1939 r. też nie chcieli "umierać za Gdańsk" - uważali że mają swoją Ligne Maginot i to im zupełnie wystarczy. Ciąg dalszy znamy wszyscy. Nas (planistów przestrzennych) czeka taki sam "ciąg dalszy" i jedyne "swoje", które będziemy mogli wkrótce robić,  to sprzedaż pietruszki.  Dotychczasowe, opłakane rezultaty postawy "appeasementu" wobec rządowej polityki przestrzennej w okresie ostatnich dziesięciu lat niczego urbanistów nie nauczyły, niestety. Robią wszystko, aby udowodnić społeczeństwu  słuszność odesłania zawodu planisty przestrzennego do lamusa.  


OdpowiedzCytat
Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:2 lata  temu
Wpisy: 111
18/11/2018 11:44 pm  

Jakie Pan przewiduje dalsze scenariusze?

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 158
19/11/2018 8:16 am  
Wysłany przez: Filip Sokołowski

Jakie Pan przewiduje dalsze scenariusze?

O wyrugowaniu z zawodu urbanisty (planisty przestrzennego) nie-architektów i o silnym lobby, które forsuje to rozwiązanie słyszałem już dobrych kilka lat temu. To lobby to urbaniści-architekci, którzy traktowali (i nadal traktują) nie-architektów w roli głównych projektantów opracowań planistycznych jako totalne nieporozumienie i jak widać (ustawa o architektach) znajdują zrozumienie u decydentów. Zapewne po uchwaleniu ustawy o architektach  nikt nie będzie robił rewolucji w regulacjach prawnych (bo i po co) - pozostałe przepisy (dopuszczające  nie-architektów do zawodu) pozostaną w dotychczasowym kształcie - reszty dokona "rynek". Planowanie przestrzenne, urbanistyka i architektura w jednym ręku - kto takiej oferty nie kupi? Żegnajcie nie-architekci...

 

This post was modified 9 miesięcy  temu by kontr-urbanista

OdpowiedzCytat
Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:2 lata  temu
Wpisy: 111
19/11/2018 9:11 pm  
Wysłany przez: kontr-urbanista

(...) reszty dokona "rynek". Planowanie przestrzenne, urbanistyka i architektura w jednym ręku - kto takiej oferty nie kupi? Żegnajcie nie-architekci...

 

Gdyby naszymi zleceniodawcami byli deweloperzy to scenariusz, który Pan kreśli byłby bardziej niż pewny. Póki co (przynajmniej w zdecydowanej większości przypadków) zleceniodawcą jest gmina i nie sądzę, żeby się to prędko zmieniło. 

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 158
19/11/2018 11:14 pm  
Wysłany przez: Filip Sokołowski
Gdyby naszymi zleceniodawcami byli deweloperzy to scenariusz, który Pan kreśli byłby bardziej niż pewny. 

Panie Filipie, proszę nie mieć złudzeń, scenariusz został już dawno nakreślony  i nie przeze mnie. Teraz jest realizowany - cynicznie, kosztem młodych ludzi, których kolejne roczniki oszukuje się "świetlaną przyszłością" zawodu urbanisty, pod warunkiem ukończenia studiów na "gospodarce przestrzennej" i pokrewnych.

"Ktoś " już dawno doszedł do wniosku, że "zarządzanie przestrzenią" to zbyt poważna sprawa aby zajmowali się nią urbaniści, szczególnie nie-architekci. Dlatego jestem przekonany, że również urbaniści -architekci wcześniej, czy później zostaną sprowadzeni do roli listka figowego wspomnianego "zarządzania".                                                     

Mówię jak jest 😉

Pozdrawiam 

 


OdpowiedzCytat
Filip Sokołowski
(@filip)
Urbanista/Redaktor Naczelny Urbanistyka.Info Admin
Dołączył:2 lata  temu
Wpisy: 111
20/11/2018 10:24 am  

Dawno czyli kiedy? Nie pamiętam działań w sferze legislacji dot. planowania przestrzennego, które można byłoby określić przymiotnikiem konsekwentny. Całkiem niedawno mieliśmy próbę ponownej regulacji zawodu urbanisty, która upadła wraz z upadkiem projektu pod tytułem Kodeks Urbanistyczno - Budowlany. Pierwotny plan zakładał, że wszyscy będą musieli się ponownie stawić przed komisją. Grono osób dopuszczonych do zdawania egzaminu było szerokie i nie ograniczało się bynajmniej tylko do architektów. Ostatecznie zdecydowano, że osoby, które były członkami Izb Urbanistów, będą otrzymywać uprawnienia niemal z automatu. Tamte pomysły w żaden sposób nie przypominały scenariusza, o którym Pan pisze. Tu ewidentnie brakuje działań systemowych. Ktoś kto te projekty tworzy skupia się tylko na wycinku całego systemu albo po prostu tego systemu, jego wzajemnych zależności, mówiąc kolokwialnie nie ogarnia. 

This post was modified 9 miesięcy  temu by Filip Sokołowski

Filip Sokołowski


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 158
20/11/2018 11:27 am  
Wysłany przez: Filip Sokołowski

Dawno czyli kiedy? Nie pamiętam działań w sferze legislacji dot. planowania przestrzennego, które można byłoby określić przymiotnikiem konsekwentny. Całkiem niedawno mieliśmy próbę ponownej regulacji zawodu urbanisty, która upadła wraz z upadkiem projektu pod tytułem Kodeks Urbanistyczno - Budowlany. Pierwotny plan zakładał, że wszyscy będą musieli się ponownie stawić przed komisją. Grono osób dopuszczonych do zdawania egzaminu było szerokie i nie ograniczało się bynajmniej tylko do architektów. Ostatecznie zdecydowano, że osoby, które były członkami Izb Urbanistów, będą otrzymywać uprawnienia niemal z automatu. Tamte pomysły w żaden sposób nie przypominały scenariusza, o którym Pan pisze. Tu ewidentnie brakuje działań systemowych. Ktoś kto te projekty tworzy skupia się tylko na wycinku całego systemu albo po prostu tego systemu, jego wzajemnych zależności, mówiąc kolokwialnie nie ogarnia. 

Kodeks urbanistyczno-budowlany to wdrażana od 2010 r. filozofia słynnej prodeweloperskiej "wolności budowlanej" - niestety, formuła kodeksowa została uznana za zbyt "czasochłonną" we wdrażaniu, zaczęła więc ewoluować i po upraszczająco-skracającej ustawie inwestycyjnej (niestety w dalszym ciągu w zakresie nieadekwatnym do oczekiwań "branży") została przekształcona ostatecznie i skutecznie na satysfakcjonującą, nadzwyczaj szybką i efektywną specustawę mieszkaniową. Podobnie sekwencyjnie przedstawia się "historia" zawodu urbanisty (planisty przestrzennego): likwidacja izby, deregulacja, kumulacja kwestii projektowych (architektura, urbanistyka, planowanie przestrzenne) w rękach jednej profesji. Oczywiście cała reszta tj. otoczka tych kluczowych realizacji mogła robić na osobach postronnych wrażenie totalnego chaosu czy też "nieogarniania". Ale, jak widać, nie przeszkodziło to w osiągnięciu celów priorytetowych.

 


OdpowiedzCytat
mal_content
(@mal_content)
Nowy Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 15
20/11/2018 1:28 pm  

Kierunek prac legislacyjnym można określać na wiele sposobów, ale konsekwencji to ja za grosz nie dostrzegam. W 2017 r. planowanie przestrzenne było w rękach ministra infrastruktury, był projekt ustawy regulującej zawód urbanisty, był projekt ustawy inwestycyjnej, która jako pierwsza od 2003 r. jakoś brała za mordę wuzetki, była też jakaś odległa wizja i nierealna wizja KUBu. W 2018 r. planowanie przestrzenne przechodzi do ministerstwa rozwoju, podlega nowemu wiceministrowi, ustawa o urbanistach idzie do kosza, ustawa inwestycyjna idzie do kosza, KUB wisi w próżni, wchodzi za to lex deweloper drwiący sobie z wcześniejszych postulatów i wprowadzający wuzetkę+. Jaka w tym konsekwencja? Przecież ślad po cięciu nożem, po którym nastąpił zwrot o 180 stopni i wypięcie się na całą branżę jest widoczny na kilometr. 


OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 158
20/11/2018 6:41 pm  
Wysłany przez: mal_content

Przecież ślad po cięciu nożem, po którym nastąpił zwrot o 180 stopni i wypięcie się na całą branżę jest widoczny na kilometr. 

Pisząc:zaczęła więc ewoluować i po upraszczająco-skracającej ustawie inwestycyjnej (niestety w dalszym ciągu w zakresie nieadekwatnym do oczekiwań "branży") " miałem na myśli branżę deweloperską  - specustawa mieszkaniowa nie była w najmniejszym stopniu wypięciem się na TĘ branżę 🙂  


OdpowiedzCytat
mal_content
(@mal_content)
Nowy Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 15
21/11/2018 9:31 am  

Jasna sprawa, rozchodziło mi o naszą branżę. Chociaż i względem tamtej deweloperskiej było to w pewnym sensie wypięcie. Tylko w zupełnie innym sensie - nie na nią, a bardziej do niej.

This post was modified 9 miesięcy  temu by mal_content
This post was modified 9 miesięcy  temu by mal_content

OdpowiedzCytat
kontr-urbanista
(@kontr-urbanista)
Bardzo Aktywny Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 158
21/11/2018 10:19 am  
Wysłany przez: mal_content

Jasna sprawa, rozchodziło mi o naszą branżę. Chociaż i względem tamtej deweloperskiej było to w pewnym sensie wypięcie. Tylko w zupełnie innym sensie - nie na nią, a bardziej do niej.

"Nasza" branża nie istnieje - została dawno temu odesłana do lamusa historii. Zapewniam, że przyjęcie tego faktu "do wiadomości" znacząco poprawi percepcję okołoplanistycznej rzeczywistości.


OdpowiedzCytat
mal_content
(@mal_content)
Nowy Użytkownik
Dołączył:12 miesięcy  temu
Wpisy: 15
21/11/2018 10:56 am  

Bez przesady, branża jako taka istnieje i istnieć będzie póki powstają jakieś dokumenty planistyczne. Zwyczajna suma pogłowia ludzkiego, które w określonym przedziale czasowym w ciągu dnia zajmuje się tym konkretnym tematem. To że tej sumie brakuje tożsamości jako środowisku to osobna sprawa.


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2 Następny